Island of Paradaise


Lecimy na Maderę!
Od Madeira part 1
bye bye Lisboa

Lotnisko na Maderze
bo jedna osoba przy parkometrze to za mało.
owocowy market

 
śniadanie

Tam przy basenie mieliśmy zaparkowane samochody.
Najwyższy klif w Europie




Dień drugi:

Lotnisko na Maderze wisi na tych kolumnach.
Machico, jedna z niewielu piaszczystych plaż na Maderze.
Kąpiel w oceanie pod koniec stycznia...

z jednej strony słońce i ocean, z drugiej chmury i góry
banany na wyciągnięcie ręki
Następny przystanek tooo

dancing in the rain
jakiś punkt widokowy xD
poluję na jaszczurki

Czas na 6 kilometrowy spacer


Doszliśmy tylko do tego domku, a 3 osoby poszły jeszcze na szczyt pierwszej z tych gór :)
Santana
Back in Funchal
Siedzieliśmy sobie nad brzegiem oceanu w kawiarni kiedy zobaczyliśmy samochód z ogromnym portretem przyklejonym do szyby pasażera z tyłu. A z przodu jako kierowca siedziała ta osoba z plakatu xD wyglądało to komicznie więc zaczeliśmy się śmiać i krzyczeć do kolesia, że chcemy zdjęcie. Ten zatrzymał samochód, wysiadł z niego i kazał sobie zrobić zdjęcie. Później dał nam wizytówki i kazał dodać się do znajomych na fejsie.
http://www.youtube.com/watch?v=bcV6Ri871s4&feature=share
Oh Ferdi i ta Twoja muzyka <3

Dzień 3

Im wyżej w góry tym mniej widać
Rainbow!
ścieżki Levadas- czyli wzdłuż kanałów nawadniających
Trochę nam padało
pada sobie deszcz na środku oceanu
a wybrzeże zachmurzone
Od Madeira part 2
Naturalne baseny w Porto Moniz
i znowu krajobraz się zmienił
zachód słońca na najdalej wysuniętym na zachód punkcie wyspy i Europy




wyznanie miłości

Dzień 4 i ostatni
ja i spodnie xD
trochę nam się pogoda zepsuła w górach
słońce, upał
magiczna widoczność
siema, udaję, że umiem jeździć



Gizem Vampir



ogród botaniczny
nasz przyjaciel :)
Koala

om nom nom nom
<3
z oceanu też może wyrosnąć tęcza
Żegnaj Madero!
strasznie słońce świeciło w samolocie
pozdrawiam z kabiny pilotów xD
Paulucha. Obsługiwane przez usługę Blogger.