Miliard zdjęć z ZOO





Ogólnie po ZOO chodził wszędzie pawie, ot tak bez klatek. Tzn jak chciały to sobie właziły do wybiegów innych zwierząt. Bo większość zwierzaków nie była prawie w ogóle za kratkami. Jakiś tam kawałek barierki, trochę błotka, a w błotku nosorożec:

Nie chciały z nami gadać :(

Małpeczka


Żeby nie było nudno w ZOO w określonych godzinach odbywają się pokazy. Np karmienie fok i lwów morskich:


Pani pokazywała dzieciom czym rożnią się foki od lwów, jakie mają uszka, ząbki, oczka :D

tęcza mejker

dziwne zwierzatka, wygladaja jak kangury, ale nie maja ogonkow i nie skaczą, tylko chodzą jak sarenki. ;O

buzi buzi
mooordaaaa <3
no siema jestesmy krokodylami!
żółwik!
siema jestem żółwiem!


żyrafki były superowe, bo były blisko i były malutkie. Prawie można było je pogłaskać ;O

Fajne było to, że przy niektórych zwierzakach były tabliczki z obrazkami gdzie dany zwierzak występował. W jakiej bajce :)

te też były sympatyczne, darły się niesamowicie.
i przypominały mi strasznie te flamingi z simsów xD

ja np nie wiedziałam o tym ;D

siema tym razem jestem małpką
przedstawienie czas zacząć!
Tym razem całujące lwy morskie i latające delfiny!

buzi buzi
nie ma to jak surfing na delfniach...
słabo widać na foci, ale delfiny podrzucily tą laskę, tak, że dosięgneła tej białej piłki ;O


nad ZOO kursowała kolejka. Można było popatrzeć na zwierzaki z góry, znaleźć sięnad wybiegiem dla lwów, słoni, nosorożców. (nie chce wiedzieć co by było gdyby taki wagonik spadł ;O )
załapałyśmy się jeszcze na karmienie ptaszków <3
Lemury, miały wylane na wszystko.

Paulucha. Obsługiwane przez usługę Blogger.