Pozdrowienia z Maroko!

Jak wroce do polski i ogarne te dwa tysiace zdjec to bedzie najdluzsza notka swiata o tym jak podrywali mnie marokanczycy, o kapielach w oceanie, zakupach w soukach, bladzeniu w starych medinach, mulach i wielbladach, kotach i pysznych sokach. :)a tym czasem ide spac a pozniej korzystac z ostatniego dnia w Agadirze!
Paulucha. Obsługiwane przez usługę Blogger.