Przecież ja mam 12 lat!

Były święta, były urodziny, teraz trzeba tylko przecierpieć sylwestra.
Którego spędzę z polsatem albo z jedynką i Dodą . Miało być trochę inaczej, zupełnie inaczej. Cała noc z Nim...
Ale cóż poradzić,
życie,
a raczej jego koniec...




217 lat :) (tak wiem mam płomyki w nosie i cycki na wierzchu ;P )









Dziwny zbieg okoliczność? Akurat TE dwie osoby i o tej samej godzinie.






Jeszcze tydzień...
Miss U!


Paulucha. Obsługiwane przez usługę Blogger.