hu hu ha


łe, zostały mi tylko żółte i pomarańczowe żelki ;( a te są niedobre,
te najlepsze zjadłam wczoraj i dzisiaj rano kiedy uczyłam się historii.
i nawet udało mi się- dostałam 4 (aaaa, rodzinka jest wniebowzięta)
może dostane deser? a może i dokładkę?

Tata mi znalazł przecudna książkę o fotografowaniu <3
z 1968 roku. ajjj...
bo amator to znaczy miłośnik.


śnieg się stopił i marzenia o czerwonej sukience na śniegu i sesji odpłynęły z nim.
"znowu przyszło lato" ? co ta Ania Dąbrowska mi tu śpiewa?



Ale jednak grypka mnie jeszcze trzyma, padam z nóg. Idę po niebieskie tabletki :)

Pati! Zakochałam się, dlaczego wszystkie Jakuby muszą być taki fajne? :)

"Zawsze niedojebany trafi na drugiego niedojebanego [...]"
Paulucha. Obsługiwane przez usługę Blogger.