W radiu lecą piosenki, które przypominają dziewczynie wakacje-obóz, finałowy koncert obozu gitarowego, w którym jedna z uczestniczek zaśpiewała tragicznie ta piosenkę,
Koncert Perfektu na koniec wakacji, lasery i sztuczne ognie.
Dziewczyna chciałaby wrócić do tamtych chwil, do tych sesji w Kazimierzu Dolnym, do slalomów miedzy Niemcami na Długiej, do wycieczek rowerowych wokół jeziora, do długich nocnych rozmów, do nic nierobienia...

Dziewczyna siedzi i uczy się biologi, jutro już 2 w tym tygodniu sprawdzian z 4 zapowiedzianych. Umie już pojęcia, jeszcze rozwiąże parę zadań i będzie dobrze.

Miłe jest to, że obcy ludzie widząc Twój nastrój martwią się o Ciebie. Przed chwilą na ms napisał do Dziewczyny chłopak, który dwa miesiące temu dodał ją do kumpli. Sami, bo tak ma napisane pod zdjęciem, jest z USA i wysłał Dziewczynie taką wiadomość:

"Sorry to see u sad :0( is there anything I can do t cheer you up :0)?? "

Dziewczyna odpisała swoim kalecznym angielskim, że to miło z jego strony, że się martwi i że niestety nie ma takiej rzeczy którą mógłby ją pocieszyć. Już nie wdawała się w szczegóły, że od dawna nie zmieniała nastroju...

"już czas, już czas, myć zęby i iść spać..."
Perfekt - Objazdowe nieme kino
Paulucha. Obsługiwane przez usługę Blogger.